czwartek, 9 lipca 2009

Kot w szelkach z myszą

Masosolny kot w niebieskich portkach na szelki ze swoją mysią koleżanką:)







22 komentarze:

Joasia pisze...

Śliczny kotek. Idealny (jak wszystko co robisz). Już od dawna jestem Twoją wierną fanką.

cranberry pisze...

super, tylko trochę żal mi myszki, chociaż nie wygląda na wystraszoną...:)

Manualnie.pl pisze...

O raju, Marta, jaki on śliczny!!!

Drycha pisze...

:)))

gulka pisze...

ale słodziaki :)) mysza mnie rozwaliła :)

arctia pisze...

znakomita figurka. Przepiękna para :)

Lamarta pisze...

:)

Cranberry, kot i mysz to dobrzy znajomi, tu nikt nikomu krzywdy robił nie będzie;)

qlkowa pisze...

Rany, boski!!!!!!!!!!!

nowalinka pisze...

Ale czadowy, zwłaszcza w parze z taką urocza myszką :)

mazmika pisze...

Świetny i bardzo pomysłowy

zielonooka pisze...

cuuuuuudniasty!!!!!!!:)

Koczes pisze...

niesamowity kociomyszowaty duet!

sanka pisze...

kot jest cudny, a mysz ...no cóż, ma takie same gatki jak moja córa Maja :) identiko :D

Violetka pisze...

Genialnie!!! Szczerze podziwiam Twój talent!!! :)

Lamarta pisze...

Dzięki dziewczyny:) Kot i mysz tez dziekują wery macz:)


Haha, Sanka, przsiegam, ze nie zakradłam się do Ciebie i nie szperałam po szufladach z gatkami Twojej córki:D

ea pisze...

Wszystko bardzo, bardzo ładnie, ale... moim skromnym zdaniem to NIE JEST mysz - toż to szczur jak żywy - a dokładniej dość bliski krewny małej Wu :)

Lamarta pisze...

Mysz to być musi, gdyż mała Wu nie nosi gatek - gatki, jak wiadomo, tylko myszy noszą;)
Co nie wyklucza jednak pokrewieństwa:D

jaga pisze...

Ależ on piękny

inno pisze...

Piękne te figurki Tobie wychodzą. Masa gładziutka, równiutka...
Gratuluję...

Any pisze...

Śliczne prace Pani wykonuje. Kotki podbiły moje serce bo je uwielbiam.

Zapraszam do siebie po odbiór wyróżnienia. :)

arsarnem pisze...

jestes mistrzynią, próbowałam zrobic Marianne ale niestety nie potrafie uzyskac takiej formy, masa mi siada:(Bija brawo dla takiej zdolnej dziewczyny jak Ty:)

Titania pisze...

Rewelacja! Podziwiam Twoje kocury już od jakiegoś czasu. Sa cudowne i jedyne w swoim rodzaju :) Masz talent dziewczyno! A ta precyzja w malowaniu!!!! OMG!
pozdrawiam