Stefana Kaczorka pokazywałam przy okazji życzeń świątecznych, ale ponieważ Stefana polubiłam, pokazuję raz jeszcze - tym razem to on, a nie życzenia, wystąpi w roli głównej. I to nie raz czy dwa - zamierzam go jeszcze wykorzystać do różnych (cnych cnych!) celów. W kolejce czekają kolejne stwory, bo strasznie mi się to rysowanie spodobało.
Pan Stefan Kaczorek jeszcze bezbarwny:

I Stefan pokolorowany w Corel Painterze:
4 komentarze:
Juz go widzę w roli obrazka na scianę w pokoiku dziecięcym, sliczniasty jest :)
betsypetsy
www.threeangels.blox.pl
Milo poznac Pana Kaczorka i cala reszte :)
Bardzo mi się on podoba!!!
A jak fajnie zrobiłaś te cieniowania. Podziwiam, bo ręcznie to jeszcze może i dałabym radę, ale na kompie nigdy.
świetny projekt .........
Prześlij komentarz