niedziela, 10 maja 2015

Indianka

Jakiś czas temu dostałam nietypowe zamówienie na dwa aniołki - pielęgniarkę i Indiankę. Aniołki do powieszenia na ścianie najlepiej robi mi się z masy solnej, ale przyznam, że raczej odchodzę już od tego materiału. Wolę trwałe materiały plastyczne - ostatnio "nawiązałam romans" z paper mache, o czym niedługo postaram się napisać więcej.
Wracając do aniołków - szczególnie zadowolona byłam z Indianki, dlatego to właśnie ją pokazuję na blogu:


Jak może zauważyliście, zmieniłam blogowy szablon, postaram się tez częściej wpadać na własnego bloga i pisać posty :) 

5 komentarze:

dziurka pisze...

Przepiękna i dopracowana w każdym szczególe, jak zawsze zresztą u Ciebie. Myślę, że pielęgniarka też wyszła doskonale :)

EDYTA L pisze...

jest przepiękna

Lamarta pisze...

Dziękuję, Dziewczyny :)

Jaga Switka pisze...

Cudowna dopracowana w każdym detalu.
Marta czy mozesz pozyczyc do przeczytania Murakamiego?Jeżeli tak to napisz mi jakie pozycje masz?switka@elbi.pl
buziaki

Lamarta pisze...

Jadziu, niestety nie mam żadnej książki Murakamiego - wszystkie, o których napisałam na Twoim blogu, wypożyczyłam z mojej biblioteki.