Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomalowane / painted. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomalowane / painted. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Matrioszka z krukiem

Witajcie po wakacyjnej przerwie :)
Ciąg dalszy figurek zrobionych już jakiś czas temu - dzisiaj matriocha z krukiem, która znalazła nowych właścicieli na jednej z Wyprzedaży Garażowych. Zrobiona z glinki ceramicznej schnącej na powietrzu.






środa, 17 czerwca 2015

Deszczowy kot z fochem

Straszne mam zaległości w publikowaniu zdjęć figurek - ta jest jeszcze z zimy. Wędrowała ze mną po wyprzedażach, aż w końcu zamieszkała w warszawskim sklepiku przy salonie fryzjerskim dla dzieci - Fryzjerkowie :) Razem z nią zamieszkało wiele innych, o czym napiszę później. 

Tymczasem - deszczowy kot z fochem:





niedziela, 10 maja 2015

Indianka

Jakiś czas temu dostałam nietypowe zamówienie na dwa aniołki - pielęgniarkę i Indiankę. Aniołki do powieszenia na ścianie najlepiej robi mi się z masy solnej, ale przyznam, że raczej odchodzę już od tego materiału. Wolę trwałe materiały plastyczne - ostatnio "nawiązałam romans" z paper mache, o czym niedługo postaram się napisać więcej.
Wracając do aniołków - szczególnie zadowolona byłam z Indianki, dlatego to właśnie ją pokazuję na blogu:


Jak może zauważyliście, zmieniłam blogowy szablon, postaram się tez częściej wpadać na własnego bloga i pisać posty :) 

poniedziałek, 19 stycznia 2015

środa, 22 października 2014

wtorek, 1 stycznia 2013

Na Nowy Rok - kot

Kot ze śpiącym liskiem, z masy solnej:
I w towarzystwie dziewczynki z reniferem (która zarabia teraz na WOŚP):


Nowy Rok, jak każdy przełom, sprzyja planowaniu. Chciałabym, żeby w 2013 roku udało mi się zrobić to, co dawno sobie zaplanowałam, a na co nie miałam czasu/energii/wiary. 
Fajnie by było aktywniej prowadzić też bloga :)

W ten Nowy Rok wchodzę z Kalendarzem Beaty Pawlikowskiej. Dostałam go, obok grubaśnej książki o Tove Jansson (widzieliście okładkę? Bardzo ją lubię!), od Roberta, pod choinkę. Pierwszą stronę kalendarza już zapisałam moimi myślami, planami i bazgrołami. Dopisałam je do słów już zapisanych w kalendarzu. Do słów, które choć nie moje, są uniwersalne i inspirujące - o byciu sobą , o rozpoczynaniu nowego roku mojego życia i o byciu szczęśliwą.

Tego wszystkiego i jeszcze więcej życzę również Wam


sobota, 15 grudnia 2012

Kot anioł w szaliku

Korzystając z chwili lepszego samopoczucia (oj, cierpię okrutnie przez ostatni tydzień), wrzucam kolejne zdjęcie stwora z masy solnej :)



Opatulony w szalik stwór może śmiało mierzyć się z zimą. Ja natomiast od wczoraj leżę w łóżku i umieram. I oczywiście nie zrobię kartek świątecznych ani innych zaplanowanych wcześniej rzeczy. Zamiast cieszyć się przedświątecznym czasem, walczę z nudnościami, zawrotami głowy i innymi tego typu "kwiatkami". I wcale nie jestem w ciąży.

niedziela, 9 grudnia 2012

czwartek, 17 listopada 2011

Matrioszka

A właściwie Czerwony Kapturek i wilk. 
Jak to często u mnie bywa - zaprzyjaźnieni. Bo wilk to po prostu druga natura Czerwonego Kapturka :)


A poza tym - ptaki. Śniły mi się przedwczoraj, wygrzebałam więc zdjęcie sprzed dwóch tygodni, ze spaceru z małym P. 
Obserwowaliśmy wtedy karmione w locie mewy...